Aktualności:

Psychosomatyka układu hormonalnego

Psychosomatyka układu hormonalnego, czyli nasz stres powszedni

Choroby układu hormonalnego (zwanego często układem wewnątrzwydzielniczym lub endokrynnym) są coraz częstsze. Najbardziej dotykanym przez choroby narządem układu hormonalnego jest tarczyca, jajniki oraz nadnercza. Każdy z tych narządów, może mieć własną historie psychosomatyczną. Istnieje jednak pytanie czy jest jakiś wspólny czynniki który obejmuje jak nie wszystkie to przynajmniej większość narządów hormonalnie czynnych.

Fizjologicznie „zarządcą” układu hormonalnego jest podwzgórze Struktura mózgowa zawiadujące całym układem nie tylko hormonów, ale też ich neuroprzekaźników. Podwzgórze jest częścią tzw. wzgórza bardzo ważnej struktury mózgu odpowiedzialnego za całokształt integracji informacji czuciowych i ruchowych jakie docierają do kory mózgu. Tak więc wzgórze poprzez podwzgórze i przysadkę mózgowa koordynuje pracę gruczołów hormonalnych i dostosowuje je do określonej sytuacji na zewnątrz naszego ciała. Upraszczając układ hormonalny to taki homeostat regulujący wpływ środowiska zewnętrznego na środowisko wewnętrzne człowieka. Naturalnie jest to ściśle związane z układem nerwowym, ale dla uproszczenia przekazu zostaniemy przy hormonach. Reasumując każdy bodziec lub stresor zewnętrzny powoduje natychmiastowe reakcje układu gruczołów hormonalnych w postaci przyśpieszenie lub zwolnienia pracy pozostałych narządów. Czyli psychosomatycznie ogólnie zaburzenia hormonalne pokazują, jak przetwarzamy stres w ciele. W większości chorób mamy do czynienia prawie zawsze z mniejszym lub większym zaburzeniem układu hormonalnego, bowiem choroba to zakłócenie równowagi w kontekście Ja – świat zewnętrzny. A to z reguły generuje konflikt mniejszy a czasem większy.

Kluczowym konfliktem dla zaburzeń układu hormonalnego jest tłumienie własnej woli, emocji, osobistych uczuć w ramach komunikacji. Z obawy przed niezgodą, niewłaściwą wg nas oceną ciągle dajemy za wygraną, a nasza własna osoba nie ma żadnego wpływu na rozwój wypadków. Z czasem pojawiają się konflikty związane z niedowartościowaniem, niską samooceną oraz autoagresją. Często znajdujemy się też pod presją apodyktycznej, autorytarnej lub nerwowej osoby. W takim wypadku swoboda podejmowania przez nas własnych decyzji jest ograniczona.

Symptomatologia jest bardzo bogata. Praktycznie zawsze jakiś objaw dysfunkcji układu wydzielania wewnętrznego będzie występował niezależnie od rozpoznanej choroby, teoretycznie nie związanej z układem hormonalnym.

Najczęstsze objawy to:

  • skłonność do depresji,
  • brak energii i zmęczenie,
  • bole o różnym umiejscowieniu,
  • kołatanie serca,
  • napięcia pomiędzy łopatkami, które promieniują do barków i klatki piersiowej,
  • bóle głowy w okolicy skroni,
  • bóle w pachwinach,
  • zespół przedmenstruacyjny,
  • napięcia w obrębie kręgu 11 odcinka piersiwego-1-go odcinka lędźwiowego i 3-4 piersiowego,
  • zaburzenia snu,
  • osłabienie toku myślenia i koncentracji,
  • wahania nastroju.

Przyczyny takich reakcji to przede wszystkim zagrożenie rozwoju osobowości. Na przykład w fazie przed narodzeniem: w trzecim trymetrze ciąży, matka nie poświęca dziecku należytej uwagi, nie obdarza go swoją miłością, ani nie głaszcze go po główce, którą dziecko nastawia, ani z nim nie rozmawia. Dziecko czuje się odrzucone. Także ojciec i dalsze otoczenie mogą odegrać tu pewną rolę np. w dzieciństwie: dzieci dorastają w rodzinach, w których panuje panika i strach lub agresywno – nerwowe zachowania. Tłumią swoje uczucia-jak wrogość, tęsknota, smutek, żeby tylko była zgoda w rodzinie.

W życiu dorosłym przekłada się na życie uzależnione od partnera, rodziców, teściów, dzieci, przełożonych, którzy nie akceptują naszej osobowości i manipulują nią. Stopniowo rozwijają się różne zaburzenia jak :

Lęki – przed wchodzeniem w relacje międzyludzkie, niedowartościowaniem, związane z tożsamością, z możliwością porozumienia, przed utratą kogoś/ czegoś, zmuszanie do harmonii.

Zaburzenia segmentowe – postrzał i napięcia pomiędzy 3-4 kręgiem odcinka piersiowego, a 1-2 kręgiem odcinka lędźwiowego, bóle sutków przed okresem, bóle nad pachwinami.

Zaburzenia funkcji – podwyższony poziom prolaktyny, brak jajeczkowania, nieregularne miesiączki, nadczynność lub niedoczynność tarczycy

Zaburzenia narządowe – cysty i guzki tkanki łącznej w piersiach, cysty i obrzęki jajników, guzy a nawet nowotwory tarczycy, bezpłodność,

Zaburzenie te mają swoje fazy a mianowicie :

Pierwszy poziom zaburzeń

to początki tworzenia pancerza mięśniowego, ochronnego na wysokości górnego odcinka piersiowego i lędźwiowego kręgosłupa. Nasilone ukrwienie przysadki, tarczycy, gruczołów sutkowych, nadnerczy i jajników. Takie pancerze ochronne występują, gdy pozbywamy się „dla świętego spokoju” własnej osobowości na rzecz innej osoby lub sytuacji.

Gruczoły sutkowe

U kobiet w tej sytuacji konfliktowej występują wyraziste pancerze mięśniowe pomiędzy łopatkami, które przede wszystkim na krótko przed spodziewaną miesiączką dają promieniujący ból w okolicy piersi, często tylko do gruczołów sutkowych lub do bocznych części gruczołów piersiowych. Dolegliwości te nazywane są zespołem przedmenstrualnym. Gruczoły sutkowe sprawią wrażenie chorych, obolałych. Kobieta będzie unikać luźnej odzieży, dotknięć w tych okolicach. W lżejszych przypadkach, dolegliwości ograniczają się do obrębu górnego odcinka części piersiowej kręgosłupa oraz do wrażenia ucisku i bólu wielkiego mięśnia piersiowego. W tej fazie dochodzi, dokładnie 10 do 14 dni przed spodziewanym okresem, do wyraźnego zatrzymywania wody w tkance piersiowej. Zatrzymywanie wody prowadzi do uczucia zwiększania obwodu rąk i nóg, a przez lekki nadmiar wody w mózgu do irytacji i depresji. Zatrzymywanie wody może powodować wzrost wagi ciała do dwóch – trzech kilogramów.

Problem zatrzymywania wody jest związany z wydzielaniem hormonu prolaktyny z przysadki mózgowej. Jest to spowodowane najprawdopodobniej niedoborem dopaminy, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego min. za odczuwanie przyjemności i zadowolenia . Prolaktyna prowadzi, w drugiej fazie cyklu, do względnego nadmiaru estrogenów. Wraz z rozpoczynającym się okresem oraz uwarunkowaną cyklem zmianą poziomu hormonów, dochodzi do wypłukania wody. Kobieta pozbywa się wody i traci na wadze ok. 2 kg. Do tego dochodzi wzmożona produkcja estrogenu jajnika, aż do momentu, w którym prolaktyna zatrzyma jajeczkowanie, konieczne do tworzenia wystarczającej ilości estrogenu.

Nadnercza

Wzrastające ukrwienie i wydzielanie określonych hormonów przysadki, prowadzi do wzmożonej produkcji adrenaliny i noradrenaliny. Serce uderza silniej, skóra blednie. W podporządkowanej nadnerczom strefie odruchów, w górnym odcinku lędźwiowym kręgosłupa, występują napięcia, które mogą być błędnie rozpoznawane jako bóle ślepej kiszki, pachwinowe lub jajników. Podwyższone stężenie hormonów stresu często skutkuje tym, że nie potrafimy uwolnić napięcia z ciała, bowiem go nie czujemy. Tak właśnie nas „znieczula” adrenalina. Dlatego tak lubimy ją pobudzać np. codziennymi kawami.

Jajniki

Pod wpływem stresu jajnik produkuje, szczególnie w drugiej fazie cyklu, zwiększone ilości estrogenu. Wskaźnik estrogen/ gestagen jest przesunięty na korzyść estrogenu. Jeżeli sytuacja stresowa zostanie przezwyciężona, poziom estrogenów opada i powstaje możliwość plamień.

Podwyższony, pod wpływem długotrwałego stresu, poziom prolaktyny utrudnia jajeczkowanie. Prolaktyna jest hormonem, który jest odpowiedzialny za wydzielanie mleka i dzięki zahamowaniu jajeczkowania powinien utrudniać zajście w ciążę w okresie karmienia. Przy podwyższonym poziomie prolaktyny wydzielanie mleka jest możliwe także poza okresem ciąży. Dojrzałe do jajeczkowania pęcherzyki Graafa nie mogą się otworzyć i giną. W wyniku nieprawidłowego jajeczkowania, znacznie ponad 28 dni, przedłuża się cykl. Dochodzi do tzw. oligomenorrhoe czyli rzadkich miesiączek. Przy nieprawidłowym jajeczkowaniu estrogeny nie mogą być już produkowane w jajnikach w wystarczającej ilości, przeważają męskie hormony i występują takie dolegliwości jak przetłuszczanie się włosów i trądzik.

Gruczoł przysadki mózgowej

Hormony stresu jak ACTH i prolaktyna są intensywnie wydzielane. Wahania hormonów prowadzą do zmian nastroju od agresji do depresji i na odwrót.

Tarczyca

Intensywna produkcja hormonu tarczycy prowadzi do podwyższenia pulsu i ciśnienia krwi. Występują fale gorąca, podobne do tych z okresu pokwitania. Najczęstszy konflikt to konflikt czasu jak np.: „Trzeba wszystko robić bardzo szybko!”. Przyśpieszenie: wole, powiększenie tarczycy zwiększenie produkcji tyroksyny – pozwala szybciej złapać kęs. Symboliczne poczucie zagrożenia – „żeby się wydostać musze działać szybko”.

Na drugim poziomie

mamy do czynienia z niedokrwieniem narządów oraz rozpoczynającym się stopniowym zanikaniem ich funkcji.

Przysadka

Przy zmniejszeniu produkcji prolaktyny niedokrwienie przysadki mózgowej prowadzi do bólów głowy w skroniach.

Tarczyca i nadnercza

Zmniejszona produkcja tworzonych tu hormonów prowadzi do osłabienia, przemęczenia, nadmiernej senności, braku energii często objawia się to jak tzw. zespól męczliwości.

Na trzecim poziomie

dochodzi do zmian włóknistych oraz przekształcenia się komórek narządów i degradacja narządów – oraz nieodwracalnej utrata substancji, czyli najczęściej kolagenu międzykomórkowego. W tej fazie gruczoł piersi, jeżeli zatrzymywanie wody będzie się utrzymywało się przez dłuższy czas, powstaje na bazie podwyższonego ciśnienia tkankowego przerost tkanki łącznej o cechach mastopatii zwłóknieniowej, to znaczy guzki w pierwszej fazie cyklu nie ulegną uwstecznieniu, lecz będą w sposób włóknisty rozbudowywane, a pęcherzyki gruczołów mlekowych rozdymają się do struktur pęcherzykowatych. Kobieta zaniepokojona guzkami piersi będzie szukać zapewne porady swojego ginekologa. W przypadku jajników tkanka, która otula jajnik – musi być na tyle cienka, żeby przez tę powłokę umożliwić jajeczkowanie – staje się włóknista, przebudowana i będzie utrudniać przyszłe jajeczkowanie. Pęcherzyki Graafa wzrastają i powstają cysty jajnikowe i tak zwane „policystycznymi jajnikami”.

Jednym z końcowych efektów tych zaburzeń może być nowotwór piersi. Dotyczy najczęściej kobiet o dobrotliwym wyrazie oczu, ze zmarszczką śmiechu w kącikach oczu. Są to kobiety, które „mają na głowie inną osobę”, przed czym nie mogą się obronić, sądzą, że musza znosić taka sytuację – np. wymagająca opieki matka, niewyrozumiały mąż, choleryczny pracodawca, egocentryczna teściowa itp.

Istnieją sytuacje pozornie bez wyjścia, które prowadzą do raka. Reguły gry zmieniają się, nie mamy siły grać dalej, jesteśmy zmęczeni. Może teraz kiedy zachoruje, ktoś mnie zauważy i się mną zaopiekuję. Tak może działać podświadomość tych kobiet. Takie osoby są chętnie widziane w towarzystwie. Stawiają dla dobra innych swoją osobę w cieniu i budują fasadę zadowolenia, która ma przykryć ich depresję. W jakimś opracowaniu przeczytałem, że:

  1. kobiety uprawiające sport znacznie rzadziej zapadają na raka piersi,
  2. kobiety z nadwagą i alkoholiczki są bardziej narażone. Podobnie rzecz ma się z palaczkami i kobietami podatnymi na depresję.

Nie można jednak stąd wyciągać wniosku, że kobiety, które przyjmują środki antydepresyjne, rzuciły palenie czy przestały pić alkohol, a za to stały się pracoholiczkami i raz w tygodniu gimnastykują się, nie zachorują na raka. Powyższe opracowanie potwierdza tylko, że pacjenci, którzy zachorują na raka nie widzą już żadnego sensu na kontynuowanie swojego życia w ten sposób. Brakuje im nowych horyzontów. Stają się depresyjni i próbują ukryć obraz swojej trudnej sytuacji za narkotykami, alkoholem czy nadmierną stymulacją, pracą czy poszukiwaniem doznań.

Tarczyca

Zmniejszenie produkcji hormonów objawia się jako niedoczynność tarczycy z cała gamą objawów jak brak energii, zatrzymywanie płynów w ciele, upośledzenie toku myślenia i koncentracji. Kluczowe konflikty tutaj to: „muszę zwolnić w obliczu zagrożenia” więc „prosimy” tarczycę by spowolniła metabolizm. Inne to „nie mam siły na to wszystko, jestem za wolna/y” „muszę dziać szybko, ale nie daję rady”.

Przysadka mózgowa

Znaczne osłabienie produkcji tworzenia hormonów stymulujących krążenie prowadzi do depresji oraz upośledza regenerację

Na czwartym poziomie

dochodzi do chorób przewlekłych i utraty kontroli sterowania i degeneracji narządów

Gruczoł piersi

Jeśli kobieta podda się sytuacji konfliktowej zrezygnuje z walki, rak piersi jest prawdopodobny. Początek tej choroby następuje w fazie depresji, przy zmniejszonym rzucie adrenaliny i kortyzolu oraz zwiększonym osłabieniu immunologicznym. Do zaistnienia raka piersi konieczny jest duży stopień zdławienia uczuć.

Jeżeli przyjmiemy, że nowotwór został usunięty i pacjentka z medycznego punktu widzenia jest zdrowa, jednak pozostaje w stanie depresji, to prędzej czy później należy oczekiwać nawrotów, przede wszystkim raka jajnika.

Jajniki

Włókniste i pęcherzykowe przekształcenie jajnika przechodzi, w przypadku wieloletniego obciążenia, w dekompensację. Powstają torbiele jajników (od łagodnych do złośliwych, guzy pęcherzykowe), a przy wysokiej represji uczuć – nowotwory jajników.

Tarczyca

Utrata funkcji prowadzi do zaniku tarczycy co np. ma miejsce w chorobie Hashimoto. Kluczowy konflikt tutaj to np. warunek „muszę spowolnić czas” Istotny warunek to „więzy krwi”. „Sabotowanie” własnej mocy. Aby być kochany przez mamę/tatę ta część, która powoduje to nieświadome odrzucenie musi zniknąć – czyli odrzucam własną moc a zastępuję ją mocą mamy lub taty.

Najczęściej ludzie o w/w konfliktach zachowują się w dość charakterystyczny sposób na przykład dziewczyna dorasta w rodzinie, w której panują konflikty i niepokoje. Aby uniknąć agresji, ciągle poddaje się ona tej sytuacji i próbuje, gdzie tylko może działać „tonizująco”, aby zażegnać konflikt. Dziecko uczy się tłumić uczucia takie jak strach, tęsknota, smutek, ale też i złość.

Z dziecka wyrasta osoba lubiana i poważana przez wszystkich. Zawsze potrafi być w dobrym humorze, własną osobę stawia na drugim planie, a przy ewentualnie występującej różnicy zdań, jest mistrzynią ich łagodzenia. Jej motto życiowe może brzmieć następująco: zawsze tylko się śmiać, być zadowolonym, ale nikogo nie powinno obchodzić, co się dzieje w środku.

Inny przykład: kobieta wychodzi za mąż za mężczyznę, który ciągle pozostaje pod wpływem własnej matki. Teściowa zamieszkuje razem z młodymi. W tym małżeństwie matka męża sprawuje najwyższą władzę kontrolną. Ona daje wskazówki, co robić i jak robić, żeby było lepiej zrobione. Poprzez negatywny sposób reakcji stwarza ona ciągłe zagrożenie w tej młodej rodzinie. Małżonek jest w tym przypadku podporządkowanym matce synem, który o ile to tylko możliwe unika ingerencji w konflikt matka-żona.

Nie zawsze teściowa musi przyjmować rolę sprawcy choroby. Podobnie może to być kłótliwy, uzależniony od alkoholu mąż, szef wykorzystujący swoją pozycję, syn lub córka, którzy wywierają nacisk na kobietę itp. Z drugiej strony mogą to także być sytuacje, jak np. potrzebująca opieki bliska osoba, problemy finansowe, problemy dzieci w szkole, które pełniłyby „rolę teściowej”.

Pod wpływem takiego silnego nacisku, u kobiety mogą rozwinąć się w/w obrazy chorobowe.

Przypuśćmy, że kobieta chce wyjść z tej gry z teściową i dostaje raka piersi. W tym momencie zauważa, że nie mogło jej się przydarzyć nic lepszego. Nagle stoi w centrum wydarzeń sytuacja, na którą czekała całe życie. Teraz to ona wymaga. Przyjdźcie wszyscy i zobaczcie jak źle mi się powodzi! Zatroszczcie się o mnie!

Dla przebiegu leczenia takie nastawienie psychiczne nie jest korzystne. Tak długo, jak właściwa przyczyna i wpływ nastawienia wewnętrznego kobiety na chorobę nie zostanie uświadomiony, kobieta będzie uważała, że wiedzie jej się lepiej niż w przeszłości bez tej choroby. Według mnie, najlepszą terapią raka piersi jest uświadomienie kobiecie nieprawidłowego zachowania, które doprowadziło do raka i przebudowanie jej świadomości tak, aby mogła zrezygnować ze swojej choroby.

Rozwiązanie

Jak zawsze rozwiązanie jest procesem. Z jednej strony wymaga pomocy i pracy terapeuty z drugiej musimy sami tez systematycznie pracować. Praca z rozwojem swojej świadomości jest tutaj kluczowa. Zawsze będą pomocne wszelkie techniki refleksoterapii pomagające „odblokować” napięte ciało. Mam na myśli np. akupresurę, akupunkturę lub np. terapia czaszkowo – krzyżowa, terapie osteopatyczne . Dla samego pacjenta można zaproponować jogę, jogę powięziową, qi-qong, EFT lub np. dodatkowo . poniższe techniki samoregulacji takie jak:

Ciepło na piersiach

Obie dłonie leżą na klatce piersiowej. Czekamy aż pod obiema powierzchniami dłoni utworzy się kula z przyjemnego ciepła.

Ćwiczenie agresji

Stoimy luźno, rozluźnieni. Stopy zwrócone na zewnątrz, mają mocny kontakt z podłożem. Kolana lekko ugięte, obie pięści zaciśnięte, ramiona ugięte. Uderzamy równocześnie oboma łokciami wyimaginowaną osobę. Odbywa się to z towarzyszeniem głośnego krzyku lub wyrażeniami w stylu: „idź precz!”, „spadaj!”, „odpieprz się!”, itp. Krzyk musi wydobywać się z otwartego gardła i może to być po prostu ryk. Ćwiczenie może być intensywniejsze, gdy terapeuta kładzie pacjentce otwartą dłoń (ramię wyprostowane) na plecach i udaje potencjalnego „napastnika”.

Ćwiczenia uwalniania stresu z ciala to wszystkie techniki oddechowe.

Trudno jest wszystkie wymienić często je pokazuje i wspólnie ćwiczmy na warsztatach przez mnie prowadzonych.

Leki roślinne

W leczeniu cyst jajników może się sprawdzić ziele krwawnika, klacze perzu, poria czy kłącze babki wodnej. W przypadku dolegliwości związanych z nieregularnym okresem, podwyższonym poziomem prolaktyny, napięć w piersiach dobry będzie np. niepokalanek mnisi lub dziki ignam.

Przy braku jajeczkowania zaleca się zioła drenujące narządy miednicy małej np. jak korzeń arcydzięgla chińskiego korzeń goryczki czy korzeń tarczycy bajkalskiej. Do leczenia stresu i stanów napięcia dostępna jest na rynku duża ilość preparatów jak kora magnolii, ziele passiflory, ashwagandha, sankhpaushpi czy soplówka.

W przypadku chorób tarczycy uzupełniamy żelazo, selen i jod. wit z grupy B. Pomocny będzie korzeń maca czy karbieniec pospolity. Bardzo ważna jest poprawa makrobioty jelitowej. Uwolnienie napięcia ze splotu słonecznego. W przypadku osłabienia nadnerczy, ważne jest „wypłukanie” kortyzolu z ciała. Pomocne będą wtedy korzeń krzyżownicy, fosfatydyloseryna, kora magnolii, ashwagandha czy epimedium wielokwiatowe.

Dla ogólnego wzmocnienia układu hormonalnego polecam mumio, które stosujemy 1 buteleczka 1 x dziennie przez 5 dni , potem 2 dni przerwa i ponownie. Tak przez 21 dni 3-4 razy w roku.

Innym sposobem regulacji emocji będą krople Bacha. Przynoszą one dobre efekty przy stresie i depresji ziół, szczególnie u następujących osób:

– typ Centaur – miły, dobry, pozbawiony agresji, lęk, że nie będzie lubiany, nie potrafi powiedzieć „nie”.

– typ Elm – chwilowe, nadmierne wymagania, uczycie niemożności sprostania danemu zadaniu.

– typ Agrimony – potrzeba harmonii, radosny, bezproblemowy, za fasadą beztroski kryje się człowiek z głębokimi problemami.

W sytuacjach problemowych zalecane są kropelki „ratunkowe” (krople RR).

Naturalnie trudno wymienić wszystkie metody terapii, bowiem dobiera się je dość indywidualnie. Ale mam nadzieje, że już te krótkie informacje pomogą w lepszym zrozumieniu siebie i swoich chorób.

Należy pamiętać, że układ hormonalny się starzeje i jest dość zależny od funkcji nerek. A o tym już pisałem w innym artykule.

2 komentarze

  1. fantastyczne informacje! jedno pytanie w sprawie dawkowania mumio: czy ta metoda 5 dni a pozniej dwa przerwy jest specyficznie do lecznia cyst? Bo pamietam jak ogladalam jeden z wykladow i Pan mowil, zeby brac mumio przez 15 dni codziennie a pozniej przerwa kilku miesieczna…

  2. Niesłychanie ciekawy artykuł, świetnie podsumowujący oraz dodający do tego… co już wiem o sobie 🙂 Doskonale , syntetycznie ujęte i podane w przystępny sposób. Interesuję się ziołolecznictwem i informacje na temat wspomagania ziołami są dla mnie inspirujące.
    Serdecznie dziękuję za tę wiedzę, do której Pan dotarł i zechciał podzielić się nią.
    Pozdrowienia. Małgorzata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *